OPERACJA GORLICKA

Atak
oddziałów niemieckich na Gorlice od strony Zawodzia.
Obraz Edwarda Mesjasza eksponowany w Regionalnym Muzeum PTTK w
Gorlicach.
Z prawej strony widoczna Góra Parkowa oraz dymy płonącej
rafinerii nafty w Gliniku Mariampolskim, pośrodku ruiny
kościoła w Gorlicach, z lewej strony wzgórze 357.
Wiosną 1915 r. sytuacja armii austro-węgierskiej w Karpatach
stawała się coraz bardziej krytyczna. Po upadku twierdzy Przemyśl
(22 marca) rosyjskie armie dowódcy Frontu Południowo-Zachodniego,
gen. Nikołaja Iwanowa, runęły ze zdwojoną gwałtownością w kierunku
pozycji wojsk państw centralnych i zagrażały frontowi
karpackiemu całkowitym zepchnięciem oraz wtargnięciem na Nizinę Węgierską.
Sytuacja ta wywołała duże
zaniepokojenie sprzymierzonych z Austro-Węgrami Niemców. Niemieckie
naczelne dowództwo zdecydowało się na zabranie z frontu zachodniego
(gdzie
Niemcy przeszli do defensywy) kilku większych związków wojskowych i
przeniesienie głównego ciężaru działań wojennych na front
wschodni, wspierając tym samym osłabionego austriackiego sojusznika.
Niemcy mieli
nadzieję, że pobiją Rosjan i zmuszą ich do zawarcia
separatystycznego pokoju.
Wtedy, koncentrując z kolei siły na froncie zachodnim, i tam mogliby
myśleć o
zwycięstwie. Podjęto więc plan ofensywnego przełamania, i to nie
wprost na froncie karpackim, lecz w zachodniej Galicji. W rejonie
Gorlic przebiegający w
Karpatach na kierunku wschód-zachód front wyginał się ku północy
do
Wisły.
W porozumieniu z główną kwaterą austriacką stworzono nową 11
Armię,
która miała wejść w dotychczasowe pozycje austriackie naprzeciw
Gorlic,
między austro-węgierską 3 i 4 Armię. Dowódcą nowej 11 Armii i
kierownikiem
całości operacji natarcia został generał pułkownik August von
Mackensen.
Jako szefa sztabu przydzielono mu ówczesnego pułkownika Hansa von
Seeckta. W skład 11 Armii weszły 4 korpusy niemieckie przerzucone z
frontu zachodniego: XLI Korpus Rezerwowy (81 i 82 Rezerwowe Dywizje
Piechoty), Korpus Gwardii Pruskiej (1 i 2 Dywizja Piechoty Gwardii
Pruskiej), Korpus
Kombinowany (pruska 119 Dywizja Piechoty oraz bawarska 11 Dywizja
Piechoty) i X Korpus (19 i 20 Dywizja Piechoty), a także austro-węgierski
VI
Korpus, złożony z 12 Dywizji Piechoty i węgierskiej 39 Dywizji
Piechoty.
11 Armia, licząca w sumie 128 977 żołnierzy, 606 dział (448
lekkich i 158
ciężkich), 260 karabinów maszynowych i 70 moździerzy, miała
uderzyć po obu
stronach Gorlic na 32,5 kilometrowym odcinku Ropica Ruska –
Rzepiennik
Strzyżewski. Atak
tych wojsk miała wspierać potężna siła ognia artylerii.
Na południe od 11 Armii znajdowały się stanowiska 3 Armii
austro-węgierskiej gen. Boroevicia. W natarciu miał uczestniczyć
jedynie jej X Korpus, który obsadzał Magurę Małastowską. W skład
tego korpusu wchodziły cztery słabe dywizje piechoty: 21 i 45
Landwehry oraz 2 i 24, mające razem 28 801
żołnierzy, wyposażonych
w 144 działa (w tym 32 ciężkie) i 63 karabiny
maszynowe. Korpus ten miał atakować ze stoków Magury Małastowskiej
w
kierunku na Przegoninę i Bartne. Pozostałe siły 3 Armii otrzymały
zadanie
wiązania oddziałów rosyjskich w górach. Na północ od 11 Armii
znajdowała się
dowodzona przez arcyksięcia Ferdynanda 4 Armia. Jej pozycje sięgały
do
Wisły. Do przełamania frontu rosyjskiego przeznaczono prawe skrzydło
4
Armii, skoncentrowane w rejonie Gromnika i Zakliczyna: IX i XIV Korpus
(4
dywizje piechoty, 1 brygada piechoty i 1 dywizja kawalerii) – łącznie
około 60
tys. żołnierzy i 250 dział (w tym 57 ciężkich). Natarcie tych sił
zamierzano
kierować na Jodłówkę, Siedliska i Tuchów. Dla reszty 4 Armii także
planowano
działania zaczepne. W sumie do ataku przeznaczono 18 i pół dywizji
piechoty i 1 dywizję kawalerii – łącznie ok. 217 tys. żołnierzy,
1045 dział i 70 moździerzy. Celem operacji było przełamanie
przeciwległego frontu rosyjskiego i tym samym zrolowanie całego
rosyjskiego frontu karpackiego od zachodniej flanki.
Naprzeciwko tego szturmowego ugrupowania znajdowała się
rosyjska
3 Armia gen. Radko Dymitriewa,
obsadzająca długi front od Wisły aż po
Przełęcz Łupkowską. Składała się ona z 5 korpusów (15 dywizji
i 3 brygady
piechoty, 5 dywizji kawalerii oraz 679 dział i 600 karabinów
maszynowych)
liczących w sumie 219 tys. żołnierzy, ale tylko 2 korpusy tej armii
znajdowały
się naprzeciw szykujących się do ataku wojsk państw centralnych.
Na odcinku
ataku znajdowało się w sumie ok. 80 tys. żołnierzy rosyjskich. Państwa
centralne zdołały więc uzyskać znaczną przewagę liczebną.
W zasadzie jedynym atutem, jakim dysponowała zagrożona 3 Armia, były
rozbudowane pozycje obronne, przede wszystkim pierwszej linii. Tworzyły
ją
linie rowów strzeleckich, schronów, rowów łącznikowych oraz
stanowisk zapasowych. Pozycje wzmocniono workami z ziemią, kamieniami
oraz
drewnem. Na przedpolu postawiono zasieki z drutu kolczastego, a na północ
od
Staszkówki założono
pola minowe. Drugą linię obrony zbudowano w odległości
5-10 kilometrów od pierwszej. Nie była ona już osłonięta
zasiekami z drutu
kolczastego ani polami minowymi. Trzecia linia była w trakcie budowy
i na
wielu odcinkach nie przedstawiała większej wartości bojowej.
Część 1
| Część 2 |
Część
3
|